Lag ba-Omer

Kalendarz do liczenia omeru, XIX w. Zbiory ŻIH, Centralna Biblioteka Judaistyczna

Kalendarz do liczenia omeru, XIX w. Zbiory ŻIH, Centralna Biblioteka Judaistyczna

Źródło: Żydowski Instytut Historyczny

Święto Lag ba-Omer, czyli Trzydziesty Trzeci Dzień Liczenia Omeru, rozpoczyna się o zachodzie słońca 18 dnia miesiąca ijar i trwa do zmierzchu dnia następnego. W kalendarzu gregoriańskim 2021 r. jego początek przypada 29 kwietnia.

Lag ba-Omer oznacza po hebrajsku „Trzydziesty Trzeci Dzień Liczenia Omeru”[1]. W jidysz zwano go Łag Bojmer albo Łegbojmer. Publiczne liczenie omeru przez kantora, nakazane w Księdze Kapłańskiej, trwa od drugiego dnia święta Pesach, w którym w Świątyni Jerozolimskiej składano ofiarę z pierwszego snopa jęczmienia, ściętego podczas żniw, do święta Szawuot, gdy składano ofiarę z pszenicy – przez 49 dni. Omer – to pierwszy snop jęczmienia, składany w ofierze, miara ciał sypkich (ok. 3,6 l), w końcu sam okres 49 dni między Pesach i Szawuot.

Żydzi obchodzą ten dzień od średniowiecza i jest on właściwie półświętem, gdyż okres omeru uznawany jest za półżałobny – w tym czasie w przeszłości często cierpieli nieszczęścia. W Lag ba-Omer dozwolone są rozrywki, a także obcinanie włosów i zawieranie małżeństw. „Według innej tradycji, tego dnia Bóg po raz pierwszy zesłał mannę Żydom, wędrującym przez pustynię ku Ziemi Obiecanej, i właśnie to zdarzenie stało się powodem ustanowienia święta” – pisze Zofia Borzymińska.

O obchodach Lag ba-Omer i trudnościach z ustaleniem jego genezy czytamy w Świętach żydowskich w przeszłości i teraźniejszości Reginy Lilientalowej:

  • Pół-święto owo, przypadające 18-go Ijar, na dzień jeden przerywa żałobę, dozwalając na zaręczyny i śluby, które też licznie w tym dniu się odbywają. Szczególnie dziatwa szkolna, długie tygodnie przez przymusową melancholię nękana, radośnie obchodzi Łag b’omer, który jest właściwie świętem uczniów.

  • Już z rana schodzą się do chederu „dardki” [mali chłopcy, którzy niedawno rozpoczęli naukę – P.B.], przynosząc z sobą zapasy żywności, a także jajko surowe i kilka groszy. Pieniądze (zwykle cztery grosze) i jajka oddają żonie mełameda, która, przyrządziwszy w zamian pierogi z serem, częstuje ich niemi.

  • Zaopatrzeni w łuki i pałasze drewniane, udają się malcy pod opieką belferów [pomocników mełameda] do pobliskiego lasu lub na pole, gdzie, podzieliwszy się na wrogie sobie obozy, bitwy walne staczają.

  • Szkolną tę uroczystość, tak odbijającą od szarego tła życia chłopców żydowskich, od wczesnego dzieciństwa przykutych do księgi, motywuje tradycja wzmianką talmudyczną […].[2]

Rabi Akiwa, o którym mowa w Talmudzie, był wybitnym uczonym w Piśmie, twórcą własnej akademii rabinicznej, w której Torę tłumaczono w ten sposób, że „każdy wyraz, litera, a nawet znak interpunkcyjny miały – według Akiwy – ukryte znaczenie”[3]. Uczestniczył w synodzie w Jawne (ok. 100 r. n.e.), który ustalił kanon Biblii hebrajskiej. Tradycja mówi, że 24 tysiące uczniów Akiwy zmarło podczas zarazy, a jedynym dniem, kiedy choroba ustąpiła, był 33. dzień liczenia omeru.

Jeszcze inna tradycja głosi, że półświęto upamiętnia powstanie Bar Kochby, które wybuchło w rzymskiej prowincji Judea w 132 r. n.e., trzy pokolenia po zburzeniu Świątyni. Jego nazwa pochodzi od Szymona, przywódcy powstania, którego rabi Akiwa i inni wybitni rabinowie ogłosili „synem gwiazdy” (Bar Kochba) i uznali za mesjasza. Bezpośrednią przyczyną buntu były prawdopodobnie trzy prawa, które Hadrian wymierzył przeciw Żydom: założenie rzymskiej kolonii Aelia Capitolina (od Aeliusa, jednego z cesarskich imion) na miejscu Jerozolimy, utworzenie świątyni Jowisza na miejscu zburzonej w 70 r. Świątyni i wprowadzenie zakazu obrzezania pod karą śmierci.

Powstańcy na początku odnosili sukcesy w walce z legionami, lecz rzymskie posiłki do 135 r. krwawo stłumiły opór Żydów, chroniących się na koniec w górskich twierdzach i jaskiniach. Rzymianie ponieśli na tyle ciężkie straty, że Hadrian w liście do senatu zrezygnował z tradycyjnego powiadomienia, że wojsko jest „w dobrym zdrowiu”. Powstanie zakończyło się zabiciem i wysiedleniem setek tysięcy Żydów, liczby zapewne porównywalnej z liczbą ofiar powstania z lat 66-73. Rabi Akiwa, według tradycji, miał zostać zamęczony przez Rzymian. Hadrian zakazał Żydom wstępu do miasta Aelia Capitolina, co przypieczętowało diasporę.

  • Ma też być dzień ten pamiątką po następującym wydarzeniu: gdy podczas zdobywania Judei przez Nabuchodonozora, król babiloński podstąpił był pod Jerozolimę, mały chłopiec, imieniem Elkona, strzelił do starszego sługi jego, co taki postrach wznieciło w szeregach babilońskich, iż król na trzydzieści dni odstąpił od stolicy Żydów.

  • Kabała znów opromienia Łag b’omer legendą o rabbi Symeonie ben Jochai, domniemanym autorze Zoharu, który w dniu tym jakoby został wniebowzięty. Że dał on Zohar – blask, że świat przy jego śmierci jasnością się napełnił, więc w wigilię omawianego pół-święta iluminują chasydzi synagogę, zdobiąc ją transparentem z różnokolorowego papieru, na którym widnieje napis na cześć jubilata. Żydzi palestyńscy, przeważnie mieszkańcy Safed, odwiedzają wtedy mityczny grób rabbi Symeona, niedaleko wioski Meron, poczem w pobliskim lesie radośnie pozostałą część dnia spędzają. (…)

  • J. Derenbourg, według którego Żydzi od czasów najdawniejszych obchodzą jako żałobę 34 dni upływające pomiędzy 1. Ijar a 5. Siwan, uważa Łag b’omer, t.j. 18 Ijar, przypadający w połowie tego okresu, za dzień, którym chciano przeciąć żałobę, by w ten sposób skrócić jej trwanie.

  • Dr Landsberger przypisuje niezwykłe stanowisko Łag b’omeru okoliczności, iż przypada 18-go Ijar: liczba bowiem 18, na którą składają się hebrajskie litery h i i, oznaczające zarazem życie, przez to samo zabezpiecza dzień ten od szkodliwych wpływów. Próbuje jeszcze dr. L. inaczej rzecz wyjaśnić, a mianowicie, że pierwotnie, zgodnie z obyczajem Rzymian, zakaz [zawierania małżeństw] od nich zapożyczony na 32 dni się rozciągał, dnia 33-go już nie obejmując; a za potwierdzenie tego służyć mają przepisy późniejszych powag rabinicznych, przepisy umarzające ów zakaz z dniem 33 omeru.

  • (…) Czym był on w istocie, dociec trudno, gdyż ani literatura biblijna, ani talmudyczna nie napomykają o tym. To pewne, że dziatwa, udająca się wtedy z pałaszami i łukami na pole czy do lasu, utrzymuje nić dziejową, wiążącą nas z odległą przeszłością. (…) Łag b’omer ma, bo mieć musi, realne w przeszłości podścielisko, lecz tak porósł darnią wieków, tyle nawarstwień kolejnych go przytłacza, że, jak dotąd, niepodobna korzeni jego się dobadać.[4]

Liczenie Omerucodzienne odliczanie niecodzienności. Obejrzyj nagranie ze spotkania z Maharat Miriam Gonczarską, która opowiada o liczeniu omeru w synagodze od Pesach do Szawuot.

Przypisy:

[1] Podstawowe informacje za hasłami w Polskim Słowniku Judaistycznym online: Lag ba-Omer (aut. Magdalena Bendowska, Zofia Borzymińska), omeru liczenie (aut. Magdalena Bendowska), omer (aut. Magdalena Bendowska) dostęp 29.04.2021 r.

[2] Regina Lilientalowa,Święta żydowskie w przeszłości i teraźniejszości, Kraków 1908, s. 56. Książka dostępna w repozytorium cyfrowym Polona. Pisownia została uwspółcześniona.

[3] Zofia Borzymińska, Akiwa (Akiba) [ben Josef], Polski Słownik Judaistyczny online, dostęp 29.04.2021 r.

[4] R. Lilientalowa, dz. cyt., s. 57-58.