Nie żyje Andrzej Wielowieyski
30/08/2026 | Na stronie od 31/08/2026
Źródło: Więź
Więź.pl to personalistyczne spojrzenie na wiarę, kulturę, społeczeństwo i politykę.
Współtwórca III RP i wieloletni redaktor „Więzi” miał 98 lat.
W wieku 98 lat zmarł Andrzej Wielowieyski, polityk, działacz katolicki i jeden z liderów opozycji w latach PRL. Od 1960 roku był członkiem Kolegium Redakcyjnego „Więzi”, a w latach 1962–80 kierował działem społecznym „Więzi”. Następnie oddał się działalności opozycyjnej i politycznej.
Urodził się 16 grudnia 1927 roku w Warszawie. W czasie okupacji niemieckiej był uczestnikiem tajnych kompletów, a w 1943 roku wstąpił do Armii Krajowej, w której był podchorążym w 27. Pułku Piechoty. Po wojnie ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Następnie pracował w państwowych i miejskich instytucjach w Warszawie. Oddał się działalności społecznej, od 1958 roku był członkiem Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. W latach 1972–81 oraz 1984–89 sekretarz Zarządu KIK w Warszawie.
W l980 roku został członkiem Komisji Ekspertów przy Międzyzakładowym Komitecie Strajkowym w Stoczni Gdańskiej, był też doradcą Lecha Wałęsy, kierował pracami Ośrodka Prac Społeczno-Zawodowych KK NSZZ „Solidarność”.
Uczestniczył w obradach plenarnych Okrągłego Stołu w 1989 roku po stronie opozycyjnej. W III RP pełnił rolę poseł na Sejm I, II i III kadencji (1991–2001), senatora I (1989–1991) i V kadencji (2001–2005). W latach 1989–1991 był wicemarszałkiem Senatu I kadencji, a w latach 2008–2009 posłem do Parlamentu Europejskiego. W 2011 roku został Kawalerem Orderu Orła Białego.
Aż do śmierci był uważnym obserwatorem polskiego życia publicznego, odwiedzał redakcję „Więzi”, w której był miło widzianym gościem i współgospodarzem jednocześnie.
– Najważniejszym polskim wyzwaniem jest słabość kapitału społecznego. Między naszym silnym poczuciem narodowym a więzią rodzinną jest społeczna próżnia – mówił w Senacie w 2014 roku. Choć był dumny z przemian demokratycznych III RP, to uznawał, że w procesie tym popełniono błędy, a koszty społeczne były wysokie.
Był zwolennikiem budowania Polski i Kościoła na wartościach wspólnotowych. – Na tym polega słabość Kościoła i słabość wsi, że nie opieramy się na doświadczeniu i duchu wspólnoty. Mamy bardzo mało jako naród takich doświadczeń – mówił w 2020 roku. – Kościół ludowy wcale nie zwyciężył. Zwyciężyła konserwatywna struktura klerykalna, która rozwinęła się, trwała i umacniała się za czasów Gomułki – dodawał.
BB